+48607733233

©2019 by Michal Klosowicz.

 
  • Michał Kłosowicz

Oraz to, że Cię nie opuszczę, aż do...?


„Może tym razem się uda!” Magiczna data. Stary rok odchodzi w niepamięć, a nowy rok to przecież czysta karta do zapisania. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że noc z 31-go grudnia, na 1 stycznia to najlepszy czas na wyznaczanie celów. Niestety statystyki mówią coś zupełnie innego…

Gdyby tytułem tego tekstu kończyć każde wypowiadane przed lustrem noworoczne postanowienie zapewne bylibyśmy bardziej rozważni w składaniu obietnic. Badania SW Research (https://tiny.pl/tsz5l) pokazują, że prawie ¾ Polaków zadeklarowało rozpoczęcie 2020 roku z noworocznym postanowieniem. Najczęściej plany te dotyczyły zadbania o zdrowie, kondycję fizyczną czy ograniczenie używek – brzmi znajomo? ;-) Najciekawszym dla mnie punktem badania jest to, że co dziesiąta osoba nawet nie przystąpiła do realizacji swoich zamierzeń! :O Poniżej opisywane zasady, pomogły mi w realizacji mojego noworocznego postanowienia.


Co zrobić, aby noworoczne postanowienia wytrzymywały próbę czasu?


Posiadanie noworocznego postanowienia stało się trendy. Hasło „Nowy rok, nowa ja” jest znane większości, i wzbudza delikatny szyderczy uśmiech na ustach wielu osób. Często opowiadamy znajomym o swoich planach na 2020 rok, dla samego opowiadania o nich. Rzeczywista chęć zmiany jest kluczem w wytrwaniu w drodze do osiągnięcia wymarzonego celu. Noworoczne postanowienia, mają z założenia być zachętą do podsumowania mijającego roku i wyciągnięcia wniosków na kolejne 365 dni. Na bazie takiej analizy powinieneś wiedzieć co chcesz zmienić w nadchodzącym roku, a co zostawić bez zmian. Dokonanie przeglądu mijających dwunastu miesięcy, pokaże Ci jakich zmian faktycznie potrzebujesz.

Istotne jest to, aby nie wybierać kliku postanowień w jednym czasie! Posiadanie jednego postanowienia, nad którym pracujesz pomoże Ci w jego realizacji. Więcej niż jeden cel może Cię rozpraszać.

Kiedy wiesz już co chcesz zmienić, musisz także odpowiedzieć sobie na pytanie - Dlaczego chcesz to zrobić?

Zawsze zachęcam moich klientów podczas pracy coaching’owej do wypisania kilku powodów, dla których chcą wprowadzić zmianę w swoim życiu. Im więcej wypisanych powodów (motywatorów) tym lepiej. Kiedy wiesz już, dlaczego dokonać zmiany, zastanów się jak będzie wyglądało Twoje życie po zmianie.

- Bez nałogu?

- Z nową dietą?

- W nowej pracą?

- W nowym domu?

- Z nowym partnerem?

Potrzeba zmiany i jej świadomość jest bardzo dobrą podstawą do dalszego określania noworocznego celu. Im dokładniej zobaczysz przyszłość, do której dążysz tym łatwiej będzie Ci do niej zmierzać.

Twoje cele = Twoja odpowiedzialność. Przyczyną, dla której często nasze plany nie są przez nas realizowane, jest nie tylko brak spracowanego „dlaczego” i brak wizji przyszłości, ale także brak świadomości, że musimy wziąć odpowiedzialność za realizację naszego postanowienia.

Odpowiedzialność oznacza, że niezależnie od pogody, ciśnienia, i innych wydarzeń wytrwale dążysz do realizacji założonych celów. Na przykład gdy raz „odpuścisz” trening na siłowni, wydawać by się mogło, że nic się nie stało. Niestety tak nie jest. Dajesz sobie pierwsze przyzwolenie na odstępstwa od tego co założyłeś… Za każdym razem, gdy wdrażanie zmian w Twoim życiu będzie „niewygodne” Twój mózg podrzuci gotowe rozwiązanie – „Przecież już raz odpuściłeś i nic się nie stało…” Kuszeni przez nasz własny mózg odpuszczamy sobie kolejny i kolejny raz, aż w końcu puszczamy w niepamięć nasze postanowienie, uznając je za nieudany noworoczny eksperyment. Traktowanie postanowienia jak eksperyment daje nam zabezpieczenie w razie ewentualnej porażki. Dodatkowo podświadomie zwalniasz się z odpowiedzialności za wynik Twojego „eksperymentu”. W konsekwencji zmiana przestaje być dla Ciebie rzeczą ważną – staje się niewinną zabawą.

Skoro o odpowiedzialności za własne postanowienia mowa, to gdyby twoim celem było opatentowanie jakiegoś produktu, który miałby przynieść Ci miliardy dolarów zysku. Czy podzieliłbyś się planami budowy tego urządzenia na Facebook ’u czy Instagramie? Czy informował byś cały świat o Twoich planach?

No właśnie… Pracuj nad realizacją swoich celów w ciszy.

Jeśli czujesz, że będziesz kogoś potrzebować – wybierz kogoś, kto osiągnął taki sam lub podobny do Twojego cel. Autorytetem może być dla Ciebie każdy, kto dotarł tam, gdzie chcesz samemu chcesz dotrzeć. Jeśli nie znajdujesz takiej osoby pomocny może okazać się coach, który jest osobą zawodowo zajmującą się pomaganiem klientom w realizacji celów. -> bezpłatną konsultację ze mną umówisz klikając TUTAJ

Z moich obserwacji social mediów, osoby, które przyznają się, że chcą zrealizować jakiś ważny dla nich cel natychmiast zostają zarzuceni różnego rodzaju radami, które nie są im kompletnie do niczego potrzebne…

Pierwsza grupa doradców, to grupa Twoich „wiernych fanów”, którzy kibicują w realizacji życiowych celów w takim samym emocjonalnym stopniu, jak reagują na każdy Twój post. Dodające otuchy hasła: „Dasz radę kochanie!”, „Trzymam kciuki”, czy „Jesteśmy z Tobą”, nie dają Ci kompletnie nic, oprócz chwilowego „pogłaskania” Twojego ego…

Druga grupa to wszyscy „dobrzy doradcy”, którzy albo ponieśli porażkę podczas realizacji podobnego celu, albo nigdy nie próbowali go osiągnąć, ale i tak wiedzą, że Ci się nie uda. Takie jest przecież prawo życiowej dżungli. #factsarefacts Ta grupa Twoich znajomych również nie pomoże w osiągnięciu Twojego celu. Jedyne co możesz zyskać po przeczytaniu tych wszystkich negatywnych wiadomość, to wątpliwości, że to co robisz ma jakikolwiek sens… I pomyśleć, że jeszcze chwilę wcześniej byłeś gotowy na realizację swoich planów bez żadnych wątpliwości ;)

Oczywiście na swoje cele i plan ich realizacji należy patrzeć realistycznie. Wiele osób, które spotykam w swojej codziennej pracy opisując swoje cele i plany ich realizacji używa zwrotu – „Myślałem, że będzie łatwiej…” Zmiana jest procesem, który wymaga Twojej uwagi i skupienia. Niezależenie od tego w jakim obszarze chcesz dokonać zmiany – życie zawodowe, nawyki żywieniowe, pozbycie się nałogów itp. bez wykonania odpowiedniej ilości aktywności nie zobaczysz oczekiwanych rezultatów. Ciągła praca i dążenie do osiągnięcia zamierzonego przez Ciebie celu jest jedynym sposobem by odnieść upragniony sukces.

Na zakończenie chcę się z Tobą podzielić moim osobistym sukcesem, który spowodował, że odważyłem się na napisanie tego tekstu.

2-go stycznia 2019 roku* postanowiłem po kilku dobrych latach rozstać się z nałogiem. Palenie papierosów towarzyszyło mi od czasów studiów i jak większość palaczy próbowałem, bezskutecznie rzucać papierosy na różne sposoby. Dzięki wzięciu odpowiedzialności za swój cel, posiadaniu swojego dlaczego, wizji siebie bez papierosów i świadomości, że do sukcesu trzeba będzie iść po bardzo krętych schodach – osiągnąłem swój cel.


Metodę sprawdziłem na sobie – czas na Ciebie!


Jestem przekonany, że przed Tobą jest dużo więcej niż tylko 366 dni pełnych zrealizowanych postanowień! 


M.


PS

O tym jak skutecznie rzucić palenie z coaching’owym wsparciem napiszę kolejny tekst.


*Zacząłem realizować swój „noworoczny cel” dzień później, aby odczarować mit nieudanych postanowień noworocznych i tym samym wybić sobie z głowy potencjalny argument.


52 wyświetlenia